Kroniki wojen: Macki

Kroniki wojen: Macki to thriller szpiegowski, rozgrywający się w Arabii Saudyjskiej. Arabia to potęga w wydobyciu ropy naftowej. Największy kraj arabski, partner USA. Nagle Arabia staje przed kryzysem.


Kroniki wojen: Macki jest utworem z gatunku political fiction.  Przede wszystkim fikcję polityczna stosuje się w opowiadaniach, by dostarczyć komentarz o politycznych wydarzeniach, systemach i teoriach. Dlatego często bezpośrednio ocenia istniejące społeczeństwo albo… przedstawia alternatywę, a czasami fantastyczną, rzeczywistość. Godnym uwagi jest fakt, że w swojej książce  Tomasz Czarnecki doskonale orientuje się w gąszczu opisywanych zdarzeń, zagmatwanych intryg i bohaterów. Bezsprzecznie ze swobodą porusza się w problematyce realiów ekonomiczno-gospodarczych i kulturowych Półwyspu Arabskiego. Niewątpliwie u podstaw tej wiedzy można dostrzec niewątpliwą pasję i autentyczne, ugruntowane zainteresowanie tematyką Arabii Saudyjskiej.
Z pewnością głównym wątkiem książki jest działanie opozycji wspieranej przez tajemniczego partnera. Opozycja wznieca rebelię i wypowiada wojnę legalnemu rządowi Arabii Saudyjskiej. W związku z tym cały świat zamiera i wstrzymuje oddech. Agencje wywiadowcze Rosji i USA rozpoczynają wyścig zmierzający do opanowania kryzysu i ugrania jak najwięcej z tego konfliktu. Kto stoi za saudyjską opozycją? Godne uwagi jest ustalenie komu zależy na rozpadzie Arabii? Jakie konsekwencje poniesie cały świat?

Tomasz Czarnecki (ur. 1976 r.) wychowywał się w małej wiosce bez perspektyw. Absolwent Liceum w Dębnie. Tam też zdobył maturę. Żonaty, ojciec dwóch wspaniałych córek, dla których poświęcił większość swojego życia. Dlatego też uważa, że to jest jego największe osiągnięcie, uśmiech na twarzach jego trzech “dziewczyn”. Po ukończeniu czterdziestego roku życia postanowił zrobić coś dla siebie i zaczął pisać z silnym postanowieniem wydania swoich książek. Już jako nastolatek przejawiał zdolności opowiadania swojemu przyjacielowi treści filmów, które nie istniały. Przyjaciel zorientował się dopiero kilka lat później że to był efekt fantazji Autora. Największy komplement jaki usłyszał, wypowiedział człowiek, który prawie nie dotyka książek swoimi rękoma i powiedział: Wujek, to jest pierwsza książka gdzie po przeczytaniu trzech stron nie zasnąłem.

Zapoznaj się z darmowym fragmentem

Książka dostępna w formatach: Format-papierowy_ebooki